Coca-Cola





Butelka Coca-Cola – stała się natchnieniem artystów, symbolem kultury masowej. Proste opakowanie, jakim jest oryginalna butelka Coca-Cola, od lat przyciąga uwagę, szczególnie ludzi świata sztuki.

Andy Warhol namalował serię stylizowanych wersji szklanej butelki Coca-Cola. Największa z nich to powstałe w 1962 roku dzieło "210 Butelek Coca-Cola". Zostało ono sprzedane za 2,1 miliona dolarów. Druga co do wielkości praca z tej serii, zatytułowana "Zielone butelki Coca-Cola" stanowi obecnie część kolekcji wystawionej w nowojorskim Muzeum Sztuki Whitney. Pierwotnie Warhol namalował dwie wersje słynnego na całym świecie obrazu ‘Butelka Coca-Cola’. Jedną z nich określano jako sentymentalną i smutną, drugą zaś jako płaską i wyraźną. Warhol zaniósł je do swojego przyjaciela, producenta filmów dokumentalnych Emile de Antonia, i spytał, która podoba mu się najbardziej. De Antonio wybrał wersję płaską, obecnie zdobiącą muzeum Andy Warhola w Pittsburgu.




Poniższy tekst związany z wystawą „Smak wolności” zorganizowaną w dniu 15.09.2008 w warszawskim Teatrze Muzycznym Roma podczas koncertu galowego XI edycji konkursu „Pamiętajmy o Osieckiej"

Coca-Cola w PRL nie była napojem. Ani w latach 50., kiedy nikt nie znał jej smaku, a propaganda widziała w niej esencję imperializmu. Ani w latach 60, kiedy nieliczni wybrańcy mogli napić się jej za żelazną kurtyną lub kupić w Polsce za dolary. To nie napój orzeźwiający kupowało się w latach 70. i nie puszki po tym napoju ustawiano w ozdobne piramidy w latach 80. To była wolność i luksus. Tajemniczy nektar przywożony z rajskiego Zachodu. Kolorowa puszka na tle wszechobecnej szarości.

Propaganda lat 50. uczyniła z picia Coca-Coli gest polityczny. Zakazywana, zwalczana i ośmieszana dla wielu stała się symbolem wartości demokratycznych, sukcesu gospodarczego, niczym nie skrępowanych wyborów życiowych. Żaden zachodni towar nie był w Polsce tak znany, żadna firma, żadne logo. Żaden napój – ani francuskie wino, ani szkocka whisky, ani kubański rum – nie budzą do dziś tylu skojarzeń.

Przeczytaj dalszy ciąg artykułu  >>